﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="’Kurpik siedzi w lesie’"> 
<author_1="Jan Okopień"> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-12-09"> 
<month="12"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

Szumią cicho sosny wokół „rycerskiej” polany gdzieś w borach pod Jednaczewem, w miejscu, w którym przed laty z rozkazu carskiego jenerała zawisnąć miał Stach Konwa, bohaterski przywódca chłopów kurpiowskich. Imię jego po dziś dzień z wdzięcznością wspomina Zielona Puszcza Kurpiowska jako tego, który śmierć wybrał, a nie zdradził ojczyzny. Na próżno jednak szukalibyśmy nazwiska Stacha Konwy w zapiskach dawnych kronikarzy, choć nie szczędzili oni trudu na wysławienie szlacheckich wodzów i generałów. Nie znaleźli swoich piewców w historii bohaterowie chłopscy, niewiele też ich nazwisk zdołała przechować ustna tradycja ludowa. Tym cenniejszy jest dziś dla nas każdy przyczynek do dziejów walki narodowo-wyzwoleńczej chłopa polskiego. Fragment tych dziejów odsłania przed nami wydana ostatnio książka Henryka Syskę pt. „Kurpik siedzi w lesie”. Nie jest to pierwsza opowieść autora o ziemi Kurpiów. Przed dwoma laty wydał on już obszerną monografię literacką o Białej i Zielonej Puszczy pt „Nad błękitną moją Narwią”, dającą opis zająć, zwyczajów i obyczajów mieszkańca Puszczy Kurpiowskiej. Nie było bodaj epoki powstań zbrojnych, w których nie uczestniczyliby Kurpie. Wolni od pańszczyzny, osiadli na ubogiej ziemi, w lasach, trudniący się myślistwem, a więc od maleńkości zżyci z fuzją, słynni strzelcy kurpiowscy nieraz z powodzeniem ścierali się z najeźdźcą. W XVII i XVIII w. odpierali od bram swojej puszczy nawałę szwedzką, walczyli w powstaniu 1831 r., zwyciężali wroga pod wodzą Zygmunta Padlewskiego w r. 1863. Syska w swoich wędrówkach na szlaku „od Pułtuska do Myszyńca” nazbierał wiele podań, gawęd i pieśni ludowych, przechodzących z pokolenia na pokolenie, i wplótł je w tok swojej historycznej opowieści, napisanej prostym, a jednocześnie obrazowym i nie pozbawionym poezji językiem. Podczas dyskusji nad książką „Kurpik siedzi w lesie”, zorganizowanej przez „Czytelnika”, we wsi Dąbrowy, Kurpie z dumą mówili, że oto po raz pierwszy w dziejach mają własnego pisarza, który pokazał im bohaterstwo ich przodków, przypomniał ich dumną przeszłość. 

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
